Moje wspomnienia ze szkoły w Weryni mają w sobie coś wyjątkowego. Był to czas pełen emocji, pierwszych sukcesów, drobnych porażek i przede wszystkim ludzi, którzy nadawali temu miejscu niepowtarzalny charakter. Każdy dzień przynosił coś nowego - czasem było to coś zabawnego, czasem trudnego, ale zawsze ważnego.
Szkoła w Weryni nie była tylko budynkiem ani obowiązkiem - była miejscem, gdzie tworzyły się relacje i wspomnienia, które zostają na całe życie. Pamiętam przerwy spędzane na rozmowach, śmiechu, łzach, planowaniu rzeczy, które wtedy wydawały się najważniejsze na świecie. Były też sprawdziany i odpowiedzi przy tablicy, które potrafiły wywołać stres, ale z perspektywy czasu wydają się jedynie drobnym elementem większej całości.
Szczególne miejsce w tych wspomnieniach zajmuje moja wychowawczyni, pani Wioletta Majewska. Była osobą, która potrafiła połączyć stanowczość z życzliwością. Z jednej strony wymagała od nas zaangażowania i odpowiedzialności, a z drugiej zawsze była gotowa wysłuchać i pomóc. Dbała o atmosferę w klasie i zależało jej na tym, żebyśmy byli nie tylko dobrymi uczniami, ale też dobrymi ludźmi. Jej podejście sprawiało, że czuliśmy się zauważeni i ważni.
Nie sposób nie wspomnieć również o pani Annie Kiwak, nauczycielce języka polskiego. Jej lekcje były czymś więcej niż tylko analizą tekstów - były spotkaniem z literaturą, emocjami i różnymi spojrzeniami na świat. Potrafiła zainteresować nawet tych, którzy początkowo nie przepadali za czytaniem. Dzięki niej książki przestały być obowiązkiem, a zaczęły być przygodą. Często zachęcała nas do wyrażania własnych opinii, co dawało poczucie, że nasze zdanie naprawdę się liczy.
Wspomnienia ze szkoły to także wycieczki, uroczystości, obsługa i zwykłe dni, które z pozoru nie różniły się od siebie, jednak każdy z nich miał swój klimat. Śmiech na korytarzach, rozmowy przed lekcjami, a czasem nawet wspólne narzekanie na trudne zadania - to wszystko tworzyło atmosferę, której nie da się odtworzyć nigdzie indziej.
Szkoła w Weryni na zawsze pozostanie częścią mojej historii - miejscem, do którego wraca się myślami z uśmiechem i lekką nutą tęsknoty.
Justyna Rębisz
Swoją przygodę ze szkołą zaczęłam 5 lat temu ,przez ten czas przeżyłam cudowne chwile, poznałam świetne osoby, rozwinęłam się w kierunku gastronomicznym, Każda lekcja była kolejnym wspomnieniem, Zajęcia praktyczne były jedną z najlepszych części szkoły, wspólne gotowanie, rozmowy i dawka śmiechu. Wszystko wspominam pozytywnie i zapamiętam to na długo.
Puzio Kornelia
Przez 5 lat nauki poznałam nowych znajomych oraz zdobyłam doświadczenie. Byłam na kierunku żywienia, więc bardzo dobrze wspominam zajęcia praktyczne, na których wspólnie gotowaliśmy i miło spędzaliśmy czas. Na lekcjach były często śmieszne sytuacje, które wywołują uśmiech na twarzy. Te 5 lat minęło bardzo szybko i szkoda że ten etap dobiega końca, ale za to będziemy mieli mnóstwo wspomnień, które kiedyś będziemy miło wspominać.
Aleksandra Surowiec
Pierwszy raz przekroczyłam próg szkoły 5 lat temu, Szkoła w Weryni to miejsce z duszą, gdzie historia lokalna miesza się z codziennym gwarem uczniów. Jeśli myślimy o wspomnieniach z tego miejsca, przed oczami stają konkretne obrazy. To proste momenty - jak wspólne czekanie na autobus czy rozmowy na schodach przed wejściem - budują najtrwalsze wspomnienia z Weryni. W Weryni każdy każdego znał. Szkoła nie była tylko budynkiem, ale sercem. Dziękuje za wszystkie wspólne lata w murach weryńskiej szkoły. Za każdą lekcję, która nauczyła nas czegoś o świecie, i za każdą przerwę, która nauczyła nas czegoś o sobie nawzajem.
Werynia zawsze pozostanie w naszych sercach jako miejsce, gdzie wszystko się zaczęło.
Dorota Olszowy
5 lat minęło szybciej niż się spodziewałam. Był to czas pełen śmiechu, ale też stresu, poznałam wiele osób, spędziłam dużo niezapomnianych chwil. Zawsze będę wspominać naszą ulubioną kanapę, na której spędzaliśmy każdą przerwę rozmawiając i obserwując co dzieje się w szkole i za oknem. Choć nie zawsze było łatwo, teraz wiem, że ta szkoła wiele mnie nauczyła. Na pewno będę wracać do tych wspomnień z uśmiechem.
Mazur Alicja