Autorzy: M.Ozimek, I.Pogoda
W pracy? Pokonujemy bariery językowe, poznajemy nowe słownictwo i nabieramy coraz większej swobody wypowiedzi. Gdy już mamy to za sobą, szkolimy umiejętności zawodowe i wywiązujemy się z powierzanych zadań najlepiej jak potrafimy. I tak mijają kolejne dni, po których nadchodzi przepełniony atrakcjami weekend. Tym razem spotkaliśmy się całą grupą w Tenpin Stafford, aby beztrosko i w miłej atmosferze spędzić czas na grze w kręgle. Zabawa bardzo przednia! Następny dzień przywitał nas piękną pogodą, która sprzyjała podziwianiu Walii.
Kraj to naprawdę piękny! Wysokie szczyty, rozległe stoki, lasy, gdzieniegdzie jakieś ruiny i stare, obrośnięte mchem domostwa plus mnóstwo pastwisk głównie z owcami i malutkimi jagniątkami – każdemu z nas na chwilę odebrało z wrażenia mowę.
Jako pierwsze odwiedziliśmy malownicze miasteczko Llangollen (hrabstwo Denbighshire), położone nad rzeką Dee.
Stamtąd wyruszyliśmy do Portmeirion, nadmorskiej wsi, zbudowanej przez bogacza Clougha Williamsa-Ellisa. Zaskakuje tu różnorodność stylów, inspirowanych m.in. zabytkową architekturą włoską. Można powiedzieć, że to „szalone” miejsce, gdzie sąsiadują ze sobą np. gigantyczne szachy, złoty Budda, mały amfiteatrzyk, niebieskie krużganki, romańskie przejścia czy też arboretum. Spacer po plaży w towarzystwie słońca i przyjemnego wietrzyku wprawił całą grupę w doskonały nastrój.
Gdy już myśleliśmy, że nic nas nie zaskoczy dojechaliśmy do Nant Gwrtheyrn (Zagubionej Wioski) i naszym oczom ukazało się Morze Irlandzkie. Polecamy wszystkim – takie widoki zapamiętuje się na długo, na bardzo długo… c.d.n. Zdjęcia
.png)